Wstęp
Józef Kalinowski, a późniejszy święty Rafała Kalinowski jest patronem Sybiraków, nieprzypadkowo, bo dzielił z nimi los. Mieliśmy niesamowite szczęście, poznać niedawno, o. Mirosława Ziębę z usolskiej parafii pod wezwaniem św. Rafała Kalinowskiego. Od kilkunastu lat przebywa na Syberii, w miejscu, gdzie ich patron przebywał na zesłaniu. Opowiedział nam wiele ciekawych historii i pokazał Usole podczas wirtualnego spaceru.
Józef Kalinowski
Józef Kalinowski urodził się 1 września 1835 roku w Wilnie. Z wykształcenia inżynier, do wybuchu Powstania Styczniowego był oficerem carskiej armii. Dołączył do powstańców i piastował wysokie stanowisko – ministra wojny w litewskim rządzie powstańczym. W marcu 1864 roku został aresztowany i skazany na karę śmierci przez Rosjan, ale wyrok zamieniono na zesłanie i ciężkie roboty. Ilustracja z portalu Polski Petersburg, pozostałe z witryny Domu Rekolekcyjnego Karmelitów Bosych w Wadowicach.
Zesłanie
Droga na Syberię zajęła 9 miesięcy, grupa skazańców szła pieszo. Umęczeni dotarli do miejsca docelowego – Usola Syberyjskiego, gdzie Józef Kalinowski pracował, jak większość zesłańców, w warzelni soli. Przy pracy, pobieraniu narzędzi, namalował go Aleksander Sochaczewski. Obraz zatytułowany Jutrznia, Poranek w kopalni przedstawia zesłańców udających się do pracy.
W Usolu miał opinię nieposzlakowaną opinię, był znaną postacią w polskim środowisku i bardzo szanowaną. We wspomnieniach i pamiętnikach Powstańcy Styczniowi opisywali wyjątkową postać Józefa Kalinowskiego, a podsumował w swoim opracowaniu Michał Janik
Pełen miłosiernych uczynków, znosił bez szemrania wszystkie uciążliwości, a dobroć jego, pobożność i życie ascetyczne tak wzruszały towarzyszy wygnańców, że do litanji wygnańczej wstawili podobno wezwanie: <<Przez modły Kalinowskiego — wybaw nas Panie!>>
M.Janik, Dzieje Polaków na Syberii, 1928
Jeszcze wtedy był osobą świecką, ale już postanowił, że drugą część życia poświęci Bogu, bo pierwszą poświęcił Ojczyźnie.
Latem na wyspie mogłem znaleźć samotność, teraz tylko rano, kiedy śpią koledzy, spokój jest w koszarach i nie ma przeszkody w modlitwie; oprócz modlitwy nic nie mam, co bym ofiarował Panu Bogu, uważać ją mogę jako jedyny mój datek: pościć nie wolno mi, jałmużnę nie bardzo jest z czego dawać, do pracy sił nie ma, cierpieć i modlić się tylko mi zostaje. Większych jednak skarbów nie miałem nigdy i nie chcę więcej
Rafał KALINOWSKI, List 73: do rodziny, Usole, 10/22.IX.1865
Na Syberii, Kalinowski i inni zesłańcy byli zmuszeni do ciężkiej pracy. Mimo to, Kalinowski nigdy nie stracił nadziei. W 1866 roku ogłoszono amnestię, która zmniejszała mu karę katorgi o połowę i pozwalał na osiedlenie w miasteczku, a nie jak dotąd w więziennych koszarach.
Po uwolnieniu z koszar, gdzie prawem przepisany termin trzeba było wysiedzieć, teraz z kolegą mieszkam w samym miasteczku, w domu znajomych Pani ze słyszenia państwa Smoleńskich. Prace skarbowe, które na nas ciążą, acz nudne i niemiłe dla nieprzyzwyczajonych do robót fizycznych – krzywdy memu zdrowiu nie czynią. W chwilach od nich wolnych zajęcie się domowym gospodarstwem, czytaniem, czas prędko posuwa; dzisiaj właśnie dwa lata jakem przybył do Ussola. Niewielem wprawdzie ludzkości się przyczynił, ale też i szkody jej nie zrobiłem, a w czasach swobody – różnie się zdarzało. Do obecnego więc mego położenia, jeżeli pragnę co dodać, to chyba powrotu do Kraju i oglądania osób mi drogich – ale to nie do mnie, ale do Boga należy; jak teraz tak i wtedy będę Mu posłuszny.
Rafał KALINOWSKI, List 85: do Ludwiki Młockiej, Usole, 1/13.IV.1867
Usole
W Usolu, około 1866 roku, mieszkało około 400 polskich zesłańców, część była uwięzionych w koszarach na wyspie. Część zaś, po złagodzeniu kar, mogła osiedlić się w miasteczku. Na ilustracjach poniżej Usole – kaplica wybudowana jeszcze przez zesłanych tu Powstańców Listopadowych. Na kolejnych rycinach, zamieszczonych we wspomnieniach Wacława Lasockiego, cmentarz, warzelnia soli-miejsce pracy zesłańców. Na kolejnych ilustracjach: mapa Usola i zdjęcie ze zbiorów Muzeum Narodowego w Lublinie przedstawiający usolski rynek.
Kolejna amnestie tzw. manifesty
1868 roku, dzięki kolejnemu manifestowi amnestyjnemu, został uwolniony z ciężkich robót i osiedlił się w guberni irkuckiej.Towarzyszył też w wyprawach odkrywcy, także zesłańca, Benedykta Dybowskiego, dla którego wykonywał rysunki fauny i flory, podczas wyprawy do zabajkalskiej krainy.
Późniejsze lata i kanonizacja
Po powrocie na tereny Polski, Józef Kalinowski został wychowawcą księcia Augusta Czartoryskiego, późniejszego salezjanina i błogosławionego. W 1877 roku wstąpił do zakonu karmelitańskiego i przyjął imię Rafał. Został beatyfikowany 22 czerwca 1983 roku, a kanonizowany 17 listopada 1991 roku przez św. Jana Pawła II.
Święty Rafał jest m.in. patronem Sybiraków, jego imię nosi także parafia w Usolu Syberyjskim, prowadzona przez karmelitów z Polski.


















