Sytuacja w Królestwie Polskim przed Powstaniem Styczniowym była skomplikowana i napięta. Polacy nie akceptowali ograniczonej autonomii i braku swobód narodowych. Wyrazem tego były manifestacje patriotyczne w latach 1860-1861. Największe – miały miejsce w Warszawie, gdzie doszło do starć z wojskiem rosyjskim i ofiar śmiertelnych.
W odpowiedzi na manifestacje car wprowadził stan wojenny i zaostrzył represje. Wśród działaczy niepodległościowych działały dwie główne frakcje: Biali i Czerwoni. Pierwsi opowiadali się za odzyskaniem niepodległości, ale droga pokojową i dyplomatyczną. Czerwoni byli radykalni i dążyli do jak najszybszego wybuchu powstania. Stworzyli tajną organizację państwową -Komitet Centralny Narodowy (w czasie powstania stał się Rządem Narodowym, a jesienią 1863 na jego czele stanął Romuald Traugutt).

Działalność konspiracyjna Aleksandra Sochaczewskiego była związana z ruchem czerwonych. Był wówczas studentem wydziału malarskiego Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie i wraz z innymi kolegami ze studiów zaangażował się czynnie w ruch Czerwonych.

H. Boczek i B. Meller w swojej książce „Aleksander Sochaczewski Malarz syberyjskiej katorgi”, opisywały działalność studentów ze Szkoły Sztuk Pięknych:
„To oni projektowali graficznie i pisali teksty odbijanych na hektografach odezw do ludzi różnych zawodów i grup społecznych, wzywających na manifestacyjne nabożeństwa organizowane w rocznice bitew kościuszkowskich i wydarzeń epoki powstania listopadowego. Młodzież kolportowała je, rozlepiając na bramach domów i kościołów”
H. Boczek, B. Meller, Aleksander Sochaczewski Malarz syberyjskiej katorgi, 1993
Działania Aleksandra Sochaczewskiego nie ograniczały się tylko do antycarskiej prasy. Miał też ostrą i białą broń oraz amunicję. Konspiracyjny magazyn był w jego mieszkaniu przy ul. Chmielnej nr 1307. Aleksander Sochaczewski nie doczekał wybuchu Powstania Styczniowego, bo jesienią 1862 r. został aresztowany, a jego mieszkanie przeszukano i zarekwirowano ponad 60-siąt przedmiotów z konspiracyjnego magazynu. Wśród licznych zarzutów miał też próbę zabójstwa policjanta, strzelał do niego w momencie zatrzymania.
Śledztwo było połączone jeszcze z innymi studentami, kolegami Aleksandra Sochaczewskiego: Teodorem Pachuckim, Adamem Bortkiewiczem, Antonim Galińskim i Adamem Tessnerem. W warszawskiej cytadeli czekali na wyrok.





