Graniczny obelisk – tu kończyła się Europa, a zaczynała syberyjska część Azji. To tysiące kilometrów od Ojczyzny, wiele tygodni niewoli i tułaczki. Tą scenę upamiętnił Sochaczewski nie tylko na obrazie, ale także w swoich wspomnieniach. Tysiące zesłańców zatrzymywało się przy obelisku, dla nich był to ostatnie pożegnanie z Europą. Dlatego też tak, Sochaczewski zatytułował swój monumentalny i symboliczny obraz – Pożegnanie Europy. Centralnym punktem obrazu jest właśnie obelisk.

”Kiedy znalazłem się przed tym słupem, który wyznacza granicę między Europą a Azją, chciałem najpierw przeczytać imiona i napisy, które krzyżują się na kamieniu: smutne wspomnienia tych wszystkich, którzy już odeszli; ale jęki zesłanych rozdzierały mi serce. Każdy był w duchu z tymi, których opuścił, bez nadziei, że kiedykolwiek ich jeszcze zobaczy; bolesne krzyki niektórych, niema rozpacz innych nie pozwalały mi się uspokoić…
Aleksander sochaczewski, Figures d’exilés politiques, 1897
Myśli leciały w stronę mojego kraju… “
Scena zbiorowa, na której artysta umieścił także siebie -stoi po prawej stronie, wpatrzony w obelisk, jest bardzo wymowna. 30 postaci, znanych z imienia i nazwiska, gromadzi się wraz z pozostałymi zesłańcami przed obeliskiem. Jeden z nich, Ignacy Eichmiller, pisze znamienne słowa: Jeszcze Polska nie zginęła – słowa które staną się w przyszłości hymnem Polski. Na obelisku widać wiele zapisów: część po polsku, część po rosyjsku. NIektóre z nich można odczytać – Tobie Ojczyzno, są i zapisane inicjały – ślad tamtych ludzi i ytamtego czasu
Jan Siwiński, powstaniec styczniowy, tak opisuje w swoich wspomnieniach scenę pożegnania na granicy „dwóch światów”.
każdy Europejczyk klęka przy słupie europejskim i żegna się — żegna się na długo, żegna się na wieki!
jan siwiński, katorżnik czyli pamiętniki sybiraka, 1905
Ten słup jest personifikacyą i kraju i ziemi rodzinnej, przyjaciół i kochanek. Tu się każdy spowiada ze swego życia i odpuszcza nieprzyjaciołom swoim;
tu odczuwa ów fatalizm i przeznaczenie i tę konieczność nieubłaganą i tę siłę wyższej woli — tu odczuwa Boga!
Ile ludzi tu łzy wylewało — wie to tylko Bóg!
Nie ma już miejsca na owym słupie, bo cały zapisany jest imionami i nazwiskami tych, którzy się tu się tu żegnali, opuszczając Europę ucywilizowaną, a wjeżdżali do Azyi dzikiej, barbarzyńskiej. Moskale sami będąc zabobonni i fanatyczni, tutaj z całym pietyzmem żegnają się i modlą — i niema chyba ludzkiej istoty, ani w Europie, ani w Azyi, któraby tu nie uklękła i nie pomodliła się gorąco.
To samo działo się i z nami.
Gdyśmy się tutaj wymodlili i wypłakali, pożegnaliśmy i ucałowali po raz może ostatni ziemię Europejską i ów słup graniczny, mówiąc do niego: bywaj zdrów! gdyż oko nasze może ciebie już nie zobaczy!
Na granicy Europy i Azji, na trasie wiodącej na Syberię, stoją graniczne obeliski. To jeden z nich niedaleko Pierwouralska.
Na pierwszy rzut oka róznią się od siebie. Pomnik ze zdjęcia postawiono w 1837, o czym informuje tablica, ale został on później przebudowany. Czy to właśnie tu bohaterowie obrazu Sochaczewskiego, i on sam, żegnali się z Europą?
















